fbpx

Tłumaczenia Ustne

na sali sądowej i w kancelarii notarialnej

Sprawdź moją dostępność
Tłumaczenia ustne sądowe

Jakie tłumaczenia ustne wykonuję najczęściej?

Angielskie tłumaczenia sądowe

Zwykle tłumaczę ustnie rozprawy na sali sądowej. Przeważnie jest to połączenie tłumaczenia szeptanego i konsekutywnego. To znaczy, że przebieg rozprawy tłumaczę obcokrajowcom na ucho (tzw. „szeptanka” lub liaison) w czasie rzeczywistym, a z kolei ich oświadczenia i odpowiedzi na pytania przekładam dla sądu i drugiej strony w przerwach pomiędzy fragmentami wypowiedzi. W tłumaczeniu konsekutywnym często przydaje się kieszonkowy notes widoczny na zdjęciu powyżej. Notuję w nim np. cyfry, nazwiska, itp.

Angielskie tłumaczenia notarialne

Tłumaczenie czynności notarialnych zwykle wykonuję metodą a vista. Polega ona na tym, że najpierw notariusz odczytuje treść aktu notarialnego, po czym ja dokonuję przekładu jego treści na głos na język angielski w oparciu o projekt tego aktu w język polskim, który mam wydrukowany przed sobą. Tłumaczenia notarialne na pewno są mniej stresujące, niż tłumaczenia rozpraw sądowych, ale często wymagają znajomości języka budowlanego. Dlatego, żeby się lepiej przygotować, zwykle proszę klientów o przesłanie projektu aktu notarialnego przed spotkaniem w kancelarii.

Dlaczego ciężko znaleźć tłumacza na rozprawę sądową?

Pomimo, że wśród tłumaczy przysięgłych najwięcej jest tłumaczy języka angielskiego, dostępnych na liście Ministerstwa Sprawiedliwości, o której pisałem na blogu w artykule Jak znaleźć tłumacza przysięgłego?, to znalezienie tłumacza na rozprawę nieraz przyprawia pracowników sądów o ból głowy. Dlaczego tak się dzieje?

Niewiele osób wie, że podstawowa stawka urzędowa za godzinę tłumaczenia ustnego angielskiego wynosi 58,64 zł i jest to ułamek stawki za tłumaczenie ustne na wolnym rynku. Nic dziwnego, że wielu tłumaczy unika słabo płatnych tłumaczeń sądowych, dodatkowo wiążących się przecież z dużą odpowiedzialnością i stresem np. w sprawach karnych lub rozwodowych.

Dlaczego chętnie pracuję dla sądów we Wrocławiu jako tłumacz ustny?

Moje początki jako tłumacz przysięgły języka angielskiego

Pamiętam jak dziś swoje pierwsze tłumaczenie ustne, w X Wydziale Gospodarczym Sądu Okręgowego we Wrocławiu, dotyczące sporu o ponad 100 tysięcy euro, na które szedłem świeżo po zaprzysiężeniu w ministerstwie, lekko zielony – dosłownie i w przenośni 😉 Pomimo stresu i kilku próśb o przerwę sąd przeprowadził kilkugodzinną rozprawę do końca, a pani sędzia szczerze mi podziękowała i obiecała zachować kontakt. Od tamtej pory na tłumaczeniu ustnym w sądzie spędziłem dziesiątki, a może i setki godzin.

Tłumaczenia sądowe obecnie

Lubię gwar korytarza sądowego, lubię raz po raz spotkać znajomych ze studiów i poprzedniej pracy, dziś wziętych adwokatów i radców prawnych. Lubię napięcie przed wejściem na salę rozpraw i, chyba przede wszystkim, lubię czuć, że niosę realną pomoc sądowi i obcokrajowcom, których tłumaczę. Bezcenne są dla mnie słowa podziękowania i uznania za wykonaną pracę i zawsze miło mi, gdy w ślad za tłumaczeniem ustnym podąża zlecenie tłumaczenia pisemnego. Poza tym wyjście na tłumaczenie ustne to doskonały przerywnik w samotnej pracy nad tłumaczeniami pisemnymi.

Tłumacz w Sądzie Rejonowym we Wrocławiu

Co prawda jako tłumacz przysięgły pełnię rolę służebną w stosunku do sądu, ale jest to rola istotna, ponieważ zapewnia realizację konstytucyjnego prawa do sądu i prawa do bycia wysłuchanym. Dzięki ustnym tłumaczeniom sądowym oglądam od środka fascynujące miejsca, jak np. szpital psychiatryczny przy areszcie śledczym lub zakład karny. Mam nadzieję, że większość niespodzianek jeszcze przede mną…

Potrzebujesz wyceny? Prześlij darmowe zapytanie.

Zamów bezpłatną wycenę